O INTYMNOŚCI PACJENTA W REJESTRACJI SŁÓW KILKA

By 12 listopada 2017BLOG
intymność pacjenta w rejestracji

Właśnie wyszłaś z gabinetu lekarskiego. Prawdopodobnie masz zakażenie grzybicze pochwy i ginekolog kazał Ci zrobić badanie, które je potwierdzi lub wykluczy. Musisz umówić się na termin w rejestracji. Podchodzisz do lady zażenowana.

Kiedy rejestrowałaś się do lekarza przy ladzie nie było nikogo. Teraz, jak na złość, poza dwoma rejestratorkami, przy okienku stoi chyba 12 osób (głównie pacjentów). Podchodzisz zdenerwowana i rozpoczyna się dialog stulecia.

Ty: Dzień dobry. Chciałabym zrobić badanie pochwy… – Mówisz jak najciszej, pochylając się w stronę rejestratorki.

Rejestratorka: Co Pani chce zrobić???

Ty: Badanie pochwy. – Mówisz teraz już trochę głośniej, ale masz nadzieję, że nikt tego nie usłyszał.

Rejestratorka: Co???

Ty: BADANIE POCHWY. – Tym razem wszyscy na pewno słyszeli i z nieskrywaną ciekawością zerkają w Twoją stronę.

Rejestratorka: W jakim kierunku ma być to badanie?

Ty: W kierunku zakażenia grzybiczego. – Myślisz sobie, że już chyba gorzej być nie może. Niestety, zaraz dotkliwie się dowiesz, że owszem, może być gorzej.

Rejestratorka: BOŻENA??!!! A ROBIMY U NAS BADANIE POCHWY W KIERUNKU GRZYBICY??!!

Bożena (druga rejestratorka) mówi, że tak. Niektórzy z gapiów zaczynają patrzeć na Ciebie z lekką odrazą, inni chichoczą pod nosem. Pani w rejestracji oczywiście nie może znaleźć szybkiego terminu, więc Twój pobyt w tym miejscu przedłuża się w nieskończoność. Stoisz tam, torpedowana przez wzrok innych pacjentów (zachowujących się jakby sami przyszli tam na kawę, a nie leczyć swoje wstydliwe przypadłości). Kiedy w końcu wychodzisz, a raczej próbujesz przemknąć niezauważona niczym szpieg z krainy deszczowców, słyszysz że rejestratorka nie ma jeszcze ochoty zakończyć Twojej agonii.

Rejestratorka: PANI KOWALSKA! Zapomniałam powiedzieć, że badanie NA GRZYBICĘ POCHWY robimy w gabinecie numer 4. Do widzenia!

Agonia zakończona.

 

JAK DBAĆ O INTYMNOŚĆ PACJENTÓW W REJESTRACJI?

 

Jako rejestratorka musisz pamiętać, że pacjent ma prawo do zachowania intymności i godności. Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z dnia 6 listopada 2008 r. w artykule 20, punkcie pierwszym mówi nam: Pacjent ma prawo do poszanowania intymności i godności, w szczególności w czasie udzielania mu świadczeń zdrowotnych.
Co prawda pojęcie intymności i godności jest w ustawie wyrażone dość enigmatycznie. Instynktownie jednak możemy wyczuć o co chodziło ustawodawcy, także na podstawie własnych, nieprzyjemnych doświadczeń w rejestracji.

Jak więc zadbać o intymność pacjenta w placówce medycznej na poziomie rejestracji? Poniżej podam Ci trzy filary zachowania intymności pacjenta w rejestracji.

1. Nie komentuj głośno chorób i dolegliwości pacjenta. Być może dla Ciebie (biorąc pod uwagę przykład z początku artykułu) zakażenie grzybicze pochwy nie jest powodem do wstydu i można o nim swobodnie rozmawiać w towarzystwie (w końcu masz w rejestracji minimum 10 takich pacjentek dziennie), ale pacjent naprawdę nie chce, żeby cała poczekalnia słuchała o jego dolegliwościach. Być może trafi Ci się „gaduła”, który będzie opowiadał innym pacjentom „co to mu nie jest i jakich to chorób on nie ma”, co nie zmienia faktu, że Ty, jako rejestratorka, nie powinnaś głośno ich komentować. Zawsze staraj się zachować na tyle dyskretnie, na ile pozwala na to sytuacja.

2. Dyskretnie pobieraj dane osobowe w rejestracji. Najlepszym sposobem jest spisanie ich z dowodu. Części danych jednak w dowodzie nie ma (w nowych dowodach nie ma adresu, dodatkowo w żadnym dokumencie nie ma numeru telefonu). Staraj się wtedy pochylić w stronę pacjenta, żeby nie musiał głośno podawać swoich danych osobowych. Staraj się także ich nie powtarzać, żeby osoby postronne ich nie zapamiętały/nie zapisały.

3. Nie wywołuj pacjentów po nazwisku. Najbardziej „neutralny” jest system „numerkowy”, czyli każdy pacjent otrzymuje numerek po którym jest wołany do gabinetu. Czasem jest to jednak trudne do wdrożenia. Spróbuj wtedy wskazywać na poszczególne osoby używając bezosobowych zwrotów np. pacjent pyta, po kim jest w kolejce. Mówisz (jednocześnie pokazując pacjentów) „Będzie Pan po tej Pani”.

Pamiętaj, że nie tylko zachowanie lekarza czy pielęgniarek wpływa na to, jak pacjent czuje się w przychodni. Niedopuszczalne jest, by pacjent z Twojego powodu poczuł, że „przekroczono granicę” i jego intymność została w znacznym stopniu naruszona. Pacjent, dla innych pacjentów i reszty personelu medycznego powinien zawsze pozostać anonimowy.

Join the discussion 3 komentarze

  • K pisze:

    Ja miałam mieć zrobione przez badanie, ale gdy mnie przygotowywano zasłabłam. Dostałam kroplówkę a potem kazano mi poleżeć na łóżku w „izbie przyjęć”. Przez trzydzieści minut byłam sama, potem lekarz zaczął przy mnie przyjmować pacjentów…
    Najpierw był mężczyzna +/- 30 lat, który został osłuchany dwa metry ode mnie, co za tym idzie musiał się rozebrać, następnie była starsza pani, która również musiała zdjąć koszulkę. Był też znajomy lekarza, który – jak mogłam się dowiedziałam – ma problemy z hemoroidami. A obok nich wszystkich ja, 19 letnia dziewczyna, zażenowana równie mocno jak oni, starałam się odwrócić do ściany i udawać, że śpię.

  • Kam pisze:

    Ja miałam mieć zrobione badanie, ale gdy mnie przygotowywano zasłabłam. Dostałam kroplówkę a potem kazano mi poleżeć na łóżku w „izbie przyjęć”. Przez trzydzieści minut byłam sama, potem lekarz zaczął przy mnie przyjmować pacjentów…
    Najpierw był mężczyzna +/- 30 lat, który został osłuchany dwa metry ode mnie, co za tym idzie musiał się rozebrać, następnie była starsza pani, która również musiała zdjąć koszulkę. Był też znajomy lekarza, który – jak mogłam się dowiedziałam – ma problemy z hemoroidami. A obok nich wszystkich ja, 19 letnia dziewczyna, zażenowana równie mocno jak oni, starałam się odwrócić do ściany i udawać, że śpię.

Dodaj komentarz to Kam Anuluj odpowiedź